Domek ogrodowy – mieszkanie tu i teraz

Przerobione wnętrze montowanego domku ogrodowego GARDEON
Opublikowany 23.04.2026 19:01

Mówi się, że dobry gość, choćby najbardziej lubiany, wie, kiedy powinien wrócić do domu. Istnieje jednak sposób, aby móc go gościć dłużej i przy tym nie czuć się ani trochę ograniczonym ani zmuszonym do okazywania mu we własnym domu większych względów, niż jest nam to przyjemne.

Rozwiązaniem jest nie mieć gości albo mieć gości i nie wychodzić z własnego pokoju. Albo? Albo, na przykład, postawić domek ogrodowy. Może on służyć jako przestrzeń gościnna dla naszych miłych przyjaciół i znajomych, którzy mogą w nim spokojnie przebywać tak długo, jak zechcą. Możemy go również wykorzystać jako doskonałe schronienie dla nas samych, jeśli potrzebujemy na chwilę zmienić otoczenie, jeśli nasze dzieci muszą coś lub kogoś ukryć przed naszymi oczami, albo jeśli potrzebujemy gdzieś przechować coś, co wzbudza w nas wielkie emocje, ale trzymanie tego w salonie nie jest zbyt odpowiednie.

Domek ogrodowy GARDEON do relaksu

Domek ogrodowy GARDEON do relaksu

Również domek ogrodowy pana Jana z Seredy coś ukrywa. Są to doskonale wyważone retro skrzynki i stare płyty winylowe. Niektóre, co więcej, bardzo rzadkie. Czy potrafią Państwo wyobrazić sobie jego radość, gdy w swoim domku ogrodowym po dobrym obiedzie wyciąga nogi i puszcza stare AC/DC lub na przykład zespół Whitesnake, który w zeszłym roku rozśpiewał cały amfiteatr w Seredzie?

Przerobione wnętrze montowanego domku ogrodowego GARDEON

Jak sam mówi pan Jan, dzięki Deep Purple, Status Quo, Black Sabbath, Whitesnake, AC/DC, Smokie czy ABBA z dusz ludzi wydobywają się piękne wspomnienia czasów ich młodości. I chętnie do nich wracają i o nich opowiadają.

Przerobione wnętrze montowanego domku ogrodowego GARDEON

„Uwielbiam muzykę. Moje stare płyty winylowe sprowadzałem sobie za socjalizmu aż z Anglii i innych krajów, tylko po to, żeby mieć te wielkie hity również u siebie. Puszczamy je sobie z żoną, gdy jesteśmy sami, ale także gdy mamy gości. Sąsiedzi przychodzą do nas nawet wtedy, gdy tylko usłyszą, że robimy sobie nastrój. Wpadają, siadają na chwilę, rozmawiają, jak się mają, i przy rozmowie wspominamy stare czasy, opowiadamy różne przeżycia, mamy tam naprawdę przyjemną atmosferę.

Domek ogrodowy GARDEON do relaksu

Pierwotnie na tej części działki miał zostać wybudowany murowany dom piętrowy dla córki. Gdy ta zdecydowała się przeprowadzić do miasta, wygrała mniej wymagająca budowla – domek ogrodowy.

Już wtedy wiedzieliśmy, że nie będzie to zwykły domek ogrodowy. Chcieliśmy, aby można było do niego wejść suchą stopą z domu, przejść w kapciach, a także abyśmy mieli tam strefę relaksu dla nas obojga – zarówno dla mojej żony, jak i dla mnie. Urządziliśmy tam kącik wypoczynkowy, wstawiliśmy telewizor, kuchnię, możemy tam odpoczywać zimą i latem, o każdej porze. To niesamowite. Nie musimy wchodzić do domu, tylko siedzimy na tarasie domku ogrodowego.

Domek ogrodowy GARDEON do relaksu

Domek ogrodowy GARDEON do relaksu

Małżonkowie zlecili wybrukowanie i zadaszenie otoczenia. „To idealne rozwiązanie. W domu nie robi się bałaganu, a jednocześnie można spędzać czas z przyjaciółmi, czy to lato, wiosna czy jesień. Na zewnątrz zupełnie nie gra roli, ile osób gościcie, a ludzie też lepiej się czują, gdy poświęca się im uwagę i nie trzeba od razu sprzątać, jak to się robi w domu. Mówię, że jest nam tam jak w raju i lepiej niż na wakacjach. Gdybym miał decydować ponownie, w ogóle bym nie kombinował i postawił dokładnie to samo. Taki domek ogrodowy, w którym zmieszczą się nie tylko graty z okolic domu, ale i przyjemny pokój gościnny.

Przerobione wnętrze montowanego domku ogrodowego GARDEON

Wszyscy mamy mnóstwo gratów. Czy to do koszenia, czy do odśnieżania, taczki, łopaty… „My robimy też przetwory. Więc do tego proszę dodać skrzynki i słoiki… To wszystko mamy schowane w drugiej, oddzielnej części domku.” Przestrzeń mieszkalna jest według pana Jana idealna dla dwóch osób. „Mówiliśmy z żoną, że jest tam więcej miejsca niż w niektórych kawalerkach. Przecież całkowity metraż powierzchni wewnętrznej to prawie 40 metrów kwadratowych.” Pergola połączyła domek z pierwotnym domem, tworząc kolejną możliwość siedzenia na zewnątrz.

Domek ogrodowy GARDEON do relaksu

Domek ogrodowy GARDEON do relaksu

Rodzina zakupiła domek ogrodowy z izolacją zewnętrzną. „Oryginalny domek od Gardeon posiadał izolację zewnętrzną, jednak ze względu na całoroczne użytkowanie, dodałem jeszcze pod dach gorącą piankę natryskową i izolację wewnętrzną. Dlatego nasz domek jest w pełni wykorzystywany również zimą. W zeszłym roku gościliśmy w nim przyjaciela z Egiptu. To on spał tam jako pierwszy, gdy spędzał u nas Boże Narodzenie.

Domek ogrodowy GARDEON z daleka

Od pomysłu do zamieszkania

Jeśli człowiek ma jasną wizję, jeśli nie musi czekać na inne branże, to może w takim domku za kilka dni realnie zamieszkać. Wystarczy przygotować płytę fundamentową, na której Gardeon postawi domek w jeden dzień, a potem uzupełnić go o to, co sobie wymarzymy wewnątrz. My robiliśmy ścianki działowe z płyt gipsowo-kartonowych i wypełnialiśmy sufit gorącą pianką natryskową. Na to musiałem czekać prawie dwa miesiące. Ale kiedy przyjechali, w pół godziny nie mieli już co robić i sufit był zaizolowany. Materiały, z których wykonany jest sam domek, są tak solidne, że problemem jest w ogóle wywiercenie w nich otworu. Dlatego cieszę się, że nie zdecydowaliśmy się na nic innego. To przeżyje nas i nasze dzieci”, opowiada nam pan Jan z zapałem, dodając:

„Wiecie, w przeciwieństwie do domu murowanego, każdy może mieć to postawione w kilka dni, a wytrzyma to i sto lat. Jeśli ktoś lubi towarzystwo lub potrzebuje kogoś przenocować, jak na przykład teraz podczas pandemii, jest to wybór oczywisty. Ma się tę osobę blisko siebie, a mimo to zachowuje się prywatność, którą się ceni. Wybór idealny.”

Przerobione wnętrze montowanego domku ogrodowego GARDEON

Za autentyczne zdjęcia dziękujemy naszemu klientowi panu Janowi z Seredy :)