Czego chcieliby Państwo dowiedzieć się o ogrodach japońskich od osoby, która odwiedziła ich kilkadziesiąt w całym kraju i nie pisze o nich jedynie na podstawie zdjęć z Pinterestu? Mamy nadzieję, że uda nam się zawrzeć dla Państwa to, co najważniejsze. Dzięki temu zobaczą Państwo, dlaczego ogrody japońskie są tak wyjątkowe i co my – mieszkańcy Europy Środkowej – moglibyśmy z nich przejąć, aby nasze ogrody stały się skrawkiem raju i spokoju.
Ogrody japońskie to nie tylko formalna nazwa pedantycznie zagospodarowanych milimetrów kwadratowych cennej ziemi na tej azjatyckiej wyspie. Japończycy czczą swoje ogrody niemal jak żywy organizm i mają do nich niemal religijny stosunek.

Sztucznie stworzone zbiorniki wodne są w Japonii powszechne. Wraz z zielenią przynajmniej częściowo chłodzą one ogromne obszary zabudowane z wieżowcami podczas najgorętszych miesięcy.
To, co znamy pod pojęciem współczesnych ogrodów japońskich, powinniśmy w rzeczywistości wyraźnie odróżnić od innych ogrodów historycznych, upraszczając, że typologicznie są to małe ogrody miejskie. Niezależnie od tego, czy znajdują się na wsi, czy w miastach, wyraźnie odróżniają się podejściem właściciela. Wtedy, gdy stworzenie zielonej przestrzeni obok swojego domu staje się nadrzędnym celem.
Zieleń czy beton
Mówimy o kawałku ziemi, na którym spokojnie mogłoby powstać kilka betonowych metrów kwadratowych nowego mieszkania lub parkingu. A ich właściciel, dzięki nim, w kraju, w którym każdy centymetr jest na wagę złota, stałby się z pewnością znacznie bogatszym człowiekiem. Zanim zaczniemy mówić o ich ogrodach, trzeba zrozumieć wartość miejsca, które ktoś poświęcił dla zieleni. W środku wysokich budynków jest ona ogromna.

Gdy zieleń nie mieści się gdzieś poziomo, z pewnością zmieści się przynajmniej pionowo.
Japończycy dojeżdżają do pracy setki kilometrów ze względu na ceny zakwaterowania. Codziennie kilka godzin w obie strony. Przyzwoite zakwaterowanie w silnych ekonomicznie miastach jest bowiem ekstremalnie drogie. W warunkach słowackich są to zazwyczaj odległości Bratysława – Żylina, ale także Bratysława – Preszów. Oczywiście innymi pociągami i inaczej zorganizowanymi niż te, którymi jeździmy tutaj.

Gdy zieleń nie mieści się gdzieś poziomo, z pewnością zmieści się przynajmniej pionowo.
Posiadanie mieszkania w jednym z japońskich miast o metrażu odpowiadającym potrzebom naszej trzy- lub czteroosobowej rodziny, do którego jesteśmy tutaj przyzwyczajeni, jest tam luksusem. Jeszcze większym luksusem jest posiadanie choćby skrawka ziemi przy miejskim mieszkaniu. Jeśli na tym skrawku nie ma parkingu, właściciel z pewnością o nim myśli. Jeśli nie, rozważa dobudowę, w której mógłby wynajmować mieszkanie.
Jeśli nie rozważa ani parkingu, ani dobudowy, ani nawet pola ryżowego, co jest powszechne na wsi, lecz mały ogródek, to jest to osoba lub rodzina żyjąca powyżej przeciętnej. Chcemy przez to przede wszystkim powiedzieć, że ogród japoński, tak jak go dziś postrzegamy, nie jest oczywistością dla wszystkich Japończyków. Typowy ogród miejski jest przywilejem bogatszych ludzi, luksusowych hoteli czy prestiżowych sklepów.

Nawet w takim parku można się zgubić. Jeśli wejdą Państwo do niego kilka poziomów niżej lub wyżej, nagle zobaczą Państwo zupełnie inną perspektywę, która w żaden sposób nie zdradzi, że mogą Państwo być w tym samym miejscu co przed chwilą.
Ogród japoński wywodzi się z Chin, skąd stopniowo został przejęty i rozwinięty w Japonii, a z czasem rozprzestrzenił się na inne obszary. Charakterystyczne dla niego jest maksymalne wykorzystanie wolnej przestrzeni oraz dążenie do poszanowania natury. Taka jest jego charakterystyka i tak jest zachowywany do dnia dzisiejszego.
Ogrody świątynne skrywają duszę
Oryginalne tradycyjne ogrody można dziś znaleźć głównie przy starych świątyniach. Definiują je zbiorniki wodne, egzotyczne drzewa i krzewy, duże kamienie, ale także piasek czy drobny żwir. Ogrody te w momencie powstania służyły do kontemplacji i medytacji. Gdyby nie było w nich dziś tysięcy zwiedzających, odczuliby Państwo to wszystko bardzo wyraźnie. Państwo również mogliby medytować. Zobaczyliby Państwo surowe obrazy z roślinności dedykowane oczom, a także usłyszeli dźwięki dedykowane uszom. Zaraz, jak można odbierać dźwięk w dużym ogrodzie?

Zieleń w otoczeniu świątyń jest dyskretna. W żaden sposób nie zakłóca samego dzieła, które zawsze całkowicie dominuje w przestrzeni.
Do świątyń wchodzi się ścieżkami z drobnego żwiru. Z każdym krokiem delikatnie się w nim Państwo zapadają. To uspokaja i jednocześnie męczy. Idąc ścieżkami pod kątem prostym z jednej świątyni do drugiej, pokonują Państwo znacznie dłuższe trasy niż zwykle i wkładają w to więcej wysiłku. Proszę założyć, że wszędzie wokół panuje cisza. Słychać tylko ptaki w koronach tych niskich drzew i własne kroki w drobnym żwirze. Idą Państwo przez ogród, a w uszach brzmi tylko szszsz, szszsz, szszsz, szszsz…
Zanim dojdą Państwo do ostatniej świątyni, która często znajduje się w najwyższym punkcie miasta, zmęczenie, słońce i upał odegrają swoją rolę w Państwa ciele, ale także w głowie. Do pokory nie zmuszą Państwa wysokie mury z silnym echem jak w chrześcijańskich świątyniach… lecz raczej harmonia natury i ludzkiego umysłu na Państwa drodze do samego siebie, na szczyt. To są właśnie japońskie ogrody świątynne.
Cesarskie promenady cieszą oko
Ogrody i parki przy siedzibach cesarzy i arystokratów miały służyć rekreacji i estetycznej przyjemności. Być może najbardziej znanym miejscem są ogrody cesarskie w Tokio, ale także w Osace, Nagoi i innych miejscach. Są one ogromne pod względem powierzchni. Posiadają stawki, ale także wodospady, zakątki ze średnio wysokiej roślinności, łagodne pagórki, które tworzą w oddali interesujące reliefy.

Patrzą Państwo na taflę wody w tokijskich ogrodach rodziny cesarskiej. A ten mały domek, którego fragment widać na zdjęciu, to ich dom.
W bogatej części Tokio, Shinjuku, gdzie znajdują się urzędy państwowe, znane na całym świecie japońskie firmy i luksusowe hotele, zobaczą Państwo kilka takich ogrodów. Znajduje się tu również jeden z największych i najbardziej znanych tokijskich parków o tej samej nazwie. Od 1903 roku służył japońskiej rodzinie cesarskiej, ale w 1949 roku został udostępniony zwykłym mieszkańcom. I jest on realnie użytkowany. Codziennie tysiące ludzi spędza w nim czas, relaksując się pod sakurami lub odpoczywając aktywnie. Japończycy bardzo dbają o swój wizerunek. Są nienagannie zadbani, pachnący i wystylizowani. Dokładnie tak, jak ich ogrody. Dokładnie tak, jak bonsai, które tam Państwo widzą. Mają idealne kształty. Są tak doskonałe, że ma się wrażenie, iż każdy krzew, każdy kwiat musi mieć własnego stylistę, który codziennie przycina mu wystający włosek.
Jeden ogród zachwycił mnie bardziej niż inne. Prowadziło do niego wyjście z metra obok mojego hotelu. To wyjście z metra miało pięć poziomów nad sobą prowadzących do tej samej przestrzeni. Poszczególne poziomy były połączone szklanymi schodami, spadającą wodą i identyczną lub pokrewną roślinnością, ale… ale całkowicie oddzielone dla zachowania prywatności. Oznaczało to, że jedno wyjście i ścieżka prowadziły na przykład do rezydencji z apartamentami, drugie za rezydencję do jeziora, trzecie do sklepów, czwarte na przykład do któregoś z ministerstw, a piąte do hotelu. Razem tworzyło to doskonale zorganizowaną całość całych systemów ścieżek i zbiorników wodnych pomiędzy rabatami i pagórkami z krzewów i drzew.

Parki w Tokio są bardzo czyste. I to pomimo faktu, że każdego dnia spędza w nich czas mnóstwo ludzi.
Bawiły się tam dzieci, menedżerowie siedzieli przy herbacie, turyści leżeli na ziemi i odpoczywali lub fotografowali wodospady, goście hotelowi w swojej części delektowali się smacznym jedzeniem… a to wszystko i znacznie więcej widzieli Państwo tylko z wysokości budynków. Na dole ludzie nie mieli pojęcia o tym, jak wielu z nich przechodzi pomiędzy sztucznie stworzonymi pagórkami. Widzieli tylko tych, którzy byli bezpośrednio blisko. Widać było, że architekt chciał zapewnić każdemu z nich własną przyjemność, prywatność, relaks, samotność, kontemplację czy wymiar duchowy, bądź rozkosz z przestrzeni, którą chce cieszyć się kolejna rzesza ludzi. Każdy dostał to, po co tu przyszedł. Swój wyjątkowy widok, swoją trasę, a na niej swoje obrazy i zapachy.
Małe ogrody miejskie dają rodzinie przestrzeń
Kolejną kategorią są ogrody na małych prywatnych działkach. Te zostawiliśmy na koniec, bo to właśnie o nie najbardziej nam chodzi. W tych ogrodach chodzi o współgranie wszystkiego, o czym do tej pory napisaliśmy. Wszystkie małe ogrody łączy jedno. Ma się w nich poczucie miniaturyzacji wielkich wyobrażeń. Ich właściciele nie chcą rezygnować z marzeń o pięknym widoku czy parku na spacer, więc zmniejszają poszczególne komponenty. Dzięki przemyślanej kompozycji uzyskują z nich poczucie wielkości, przestrzeni i kompleksowego wykorzystania. Każdy element ma w takim ogrodzie swoje miejsce i sens. Nic w nim po prostu nie jest przypadkowe.

Sztucznie stworzone zbiorniki wodne są w Japonii powszechne. Wraz z zielenią przynajmniej częściowo chłodzą one ogromne obszary zabudowane z wieżowcami podczas najgorętszych miesięcy.
Jakie elementy zawiera ogród japoński?
Bonsai
Jest typowym elementem ogrodu japońskiego. Często wygląda jak soliter subtelnie wkomponowany w perspektywę. Zmusza do myślenia, liczenia się z nim, pielęgnowania go.
Drzewo – roślina drzewiasta
Powinno być dominujące. Chodzi się wokół niego, sadzi wokół niego, projektuje wokół niego. Jest proste, ale w tej wizualnej czystości wokół siebie wyróżnia się. Może nim być wiśnia ozdobna, wisteria, magnolia lub na przykład klon.
Skalniak
W japońskim skalniaku dominuje jedna lub więcej skał, ale także kompozycja z drobnego żwiru czy nawet piasku. Skalny ogród japoński jest zaprojektowany tak, aby na małej przestrzeni widzieli Państwo góry i rzeki.
Mech
Dzięki niemu nadadzą Państwo kamieniom i całemu ogrodowi miękkość. Zmiękczą go Państwo. Można go śmiało stosować nawet na większych powierzchniach.
Rośliny
Jeśli chcą Państwo stworzyć własny ogród japoński, proszę użyć bambusa, a także paproci – rosną one powoli i są odporne na mróz. Bardzo ładne są również inne trawy ozdobne oraz rośliny wodne.
Dodatki
Idealny ogród japoński może znajdować się nawet na zielonym dachu Państwa garażu. Do dopełnienia całości można wykorzystać lampy, rzeźby lub różne elementy kamienne i drewniane, takie jak na przykład fontanna. Ławki i mostki proszę zostawić na część przeznaczoną do chodzenia.

Zieleń w japońskich miastach ma strategiczne miejsce i strategiczne zadanie – poprawę jakości życia mieszkańców w bezpośrednim sąsiedztwie.
Wielu z nas pragnie spokoju, nawet mieszkając w tętniących życiem miastach. Ogrody japońskie przynoszą spokój. Od wieków są synonimem harmonii, prostoty, czystości i sensownego połączenia elementów naturalnych z filozofią wschodu. Ogród japoński potrafi nadać sens miejscu, które jeszcze do niedawna Państwo lekceważyli. Czy to za domkiem ogrodowym, czy wokół eleganckiego garażu. Wszędzie tam mają Państwo możliwość wykorzystania tego, co ludzkość zna od setek lat, łącząc świat duchowy z naturą i siłą estetyki. To są właśnie ogrody japońskie.




